Trójstyk granic Wisztyniec

DSC_6570a

Szybki szpill po suwalszczyźnie zakończył się na trójstyku granic: polskiej, litewskiej i rosyjskiej. Trudno powiedzieć co jest w tym miejscu tak bardzo atrakcyjnego, skoro sprowadza się głównie do nieszczególnego pomnika wokół którego wyznaczono granice tych trzech państw. Przy tym niedozwolone jest okrążenie monumentu, ponieważ określony wycinek należy już do Rosji i bezprawne przekroczenie go grozi mandatem. Porządku strzeże kamera skierowana na partię rosyjskiej kostki brukowej. Wokół są jedynie nieliczne domy i wiatr goni po polach. Równie nielicznych turystów, w tym nas, sprowadza chyba jedynie symbolika miejsca i poczucie, że jest się w na swój sposób wyjątkowym miejscu, gdzie jedną nogę można postawić na ziemi bez uzyskiwania zgody władz, natomiast druga musi wylegitymować się paszportem.

To nad Litwą świeciło słońce.
Tak hen na północy jeszcze nie byłam, odnotowuję.

Advertisements